Sfotografuj swój sens życia

Napisał Bartosz Kleszcz

Ostatnio rozpocząłem pracę z klientką zafascynowaną fotografią i jednocześnie w ręce wpadło mi badanie na temat związku fotografii z sensem życia – zbieg okoliczności sprawił, że nie mogłem się powstrzymać, aby czegoś o tym nie napisać. Artykuł będzie tyczył się prostej rzeczy, którą może wykonać każda osoba posiadająca cyfrowy lub analogowy aparat, aby nawiązać głębszy kontakt z tym, co uważamy za celowe w życiu, i czerpać z kontaktu z tym więcej satysfakcji. Właśnie to jest jednym z celów ACT – bardziej autentyczne życie, świadomość własnego kierunku w życiu oraz silniejsze i bardziej swobodne zaangażowanie się w tę drogę.

To cenna rzecz w codziennym życiu, ale także w obliczu poważnych trudności życiowych – osoby z wyższym poczuciem sensu życia odznaczają się niższym poziomem psychopatologii, lepiej radzą sobie z lękiem, smutkiem, myślami samobójczymi, traumą po tragicznych życiowych wydarzeniach. Rzadziej wycofują się tam, gdzie ma to znaczenie, właśnie przez świadomość, że to jest ten moment lub miejsce, z którego czerpie się życiową energię i ukierunkowanie.

Autorzy badania (Steger et al. 2014), wymieniając zalety silnego kontaktu z wewnętrznym powołaniem, zwracają uwagę, że trochę mniej uwagi naukowcy zwracają na to, jak owe powołanie odkrywać i pielęgnować. Celem ich było skonstruowanie prostej interwencji, którą spokojnie każdy może odtworzyć we własnym życiu. 86 studentów otrzymało na tydzień aparat z pojemnością do 12 zdjęć i jedno zadanie – zrób zdjęcia temu, co sprawia, że twoje życie nabiera sensu. Tydzień później mieli te zdjęcia zgrać i pisemnie odpowiedzieć pod każdym „Co te zdjęcie reprezentuje i dlaczego jest to dla ciebie sensowne?” W międzyczasie wypełnili zestaw testów psychologicznych, które pokazały poprawę w dziedzinie pozytywnego afektu oraz sensu życia.

Podczas terapii i treningu kwestia sensu życia i powołania podejmowana jest w pierwszej kolejności w rozmowie, trochę bardziej teoretycznie. W tym badaniu ciekawe jest to, że naukowcy prezentuję metodę poszukiwania i wzmacniania kontaktu z nim, która solidnie wychodzi poza własną głowę, angażując czyjeś ręce, nogi i oczy. Ktoś musi wyjść w świat, zrobić zdjęcia paru osobom, miejscom, przedmiotom, by później wrócić do nich i do kartki papieru. Wydaje się to pełniejsze, bliższe czucia, bardziej prawdziwe. Stąd zachęcam was do eksperymentów z własnym aparatem:

Steger, M. F., Shim, Y., Barenz, J., & Shin, J. Y. (2014). Through the windows of the soul: A pilot study using photography to enhance meaning in life. Journal of Contextual Behavioral Science, 3(1), 27-30.

Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Google+Share on LinkedIn


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Terapia ACT | Trening ACT | Czym jest ACT

newsletter | fb | yt

Powrót