Kondycja ludzka. Różnica między światem widzianym oczami a umysłem

Przetłumaczył Bartosz Kleszcz

Mapa nie jest terenem. – Alfred Korzybski

Zwróć uwagę na obraz w linku. Jest autorstwa Rene Magritte’a i nosi nazwę „Kondycja ludzka”. Przedstawia scenkę krajobrazową opartą na sztaludze, a ta z kolei stoi przed oknem, przez którą ów krajobraz możemy podziwiać. Można sobie wyobrażać, że malarz kopiował widok z okna i zostawił obraz dokładnie w miejscu, które było malowane. Na pierwszy rzut oka bowiem obraz i widok wyglądają dokładnie tak samo – artysta postanowił odtworzyć go wiernie, zachowując kolory i odcienie, pogodę i pejzaż.

Pokazuję ów obraz wielu osobom w ramach psychoterapii oraz różnych treningów. Obraz na sztaludze i widok z okna są tak podobne do siebie, że wielu nie jest w stanie zdać sobie sprawy z tego, na co patrzą, albo zajmuje im to trochę czasu, by oddzielić jedno od drugiego. Jednakże jak tylko zdadzą sobie sprawę, że obraz i widok różnią się, otwiera się przestrzeń na kilka interesujących pomysłów na to, czym się mogą różnić.

Dlaczego pokazuję ludziom ten obraz? Dla mnie jest to świetna metafora tego, jak działają nasze umysły. A mówiąc konkretniej, to sposób na pokazanie, jak trudno może przychodzić oddzielenie naszego widzenia świata od samego świata takiego, jakim jest. Cytując Anne Marie Berry, „postrzeganie zawsze pośredniczy między rzeczywistością a nami”. Trudno nam doświadczać świata wyłącznie przez zmysły, wyłączając choćby na trochę ciągły potok umysłowej gadki, komentującej to, co właśnie przeżywamy. Przykładowo, ktoś z bólami w dolnej części pleców może doświadczać bólu jako fizycznego wrażenia, jednocześnie mając liczne myśli na jego temat – „Nie mogę w tym stanie nic zrobić”, „Nigdy z tego nie wyjdę”, „Bolesne poruszanie się pewnie uszkadza moje ciało” lub „Muszę się tego pozbyć”. Jako że mamy trudność znaleźć różnicę między widokiem a obrazem, ból i myśli na temat bólu mogą złączyć się w stanie fuzji, ograniczając nas na różne niepomocne sposoby, utrudniając rehabilitację lub radzenie sobie. Co jeśli opowieść, którą snuje umysł na temat bólu, nie jest prawdziwa? Co jeśli robienie tego, co umysł mówi ci, byś robił lub robiła, będzie prowadzić do negatywnych konsekwencji? Poleganie na umysłach zamiast własnego doświadczenia nie zawsze jest najbardziej użyteczną rzeczą, jaką można zrobić.

Uważam, że jedną z najbardziej pomocnych rzeczy, jaką mogą zrobić terapeuci dla osób, które przychodzą do nich po wsparcie, to jasne pokazanie procesu fuzji oraz pomoc w nauce spoglądania na myśli, zamiast zawsze patrzeć z perspektywy myśli. Wróćmy do metafory obrazu – jest kilka znaczących różnic między obrazem a widokiem. Jeśli zafiksujemy się na pierwszym, stracimy to drugie. Widok może nie wyglądać tak, jak ujął go artysta. Mogą być tam rzeczy, których nie mógł dostrzec lub nie chciał ująć. Może znajdować się tam restauracja McDonalds, którą wolał pominąć. Widok będzie się ciągle zmieniać, w kontraście do mniej dynamicznego malowidła. Obraz jest tylko reprezentacją widoku i skupienie całej swej uwagi tylko na nim będzie oznaczać, że uwierzymy o opowieść, którą on roztacza, a może ona być niedokładna lub niepomocna (zwłaszcza jeśli masz ochotę na wizytę w Maku). Nauka pewnego dystansowania się od naszych myśli może być naprawdę pomocna, gdyż umożliwi nam podejmowanie lepszych wyborów na temat tego, co zrobimy w życiu. Zauważanie myśli i opowieści snutych przez umysł to istotna umiejętność, tak samo jak rozwijanie w sobie poczucia, że nie zawsze musimy wierzyć w to, co zauważamy, i że nie musimy robić tego, do czego skłania nas umysł. Pomyśl o umyśle jako o doradcy, który nie ma zawsze racji. Odbija on świat na swój własny sposób, ale odbicie nie jest identyczne ze światem jako takim. Obraz nie jest widokiem. Mapa nie jest terenem.

Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Google+Share on LinkedIn


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Terapia ACT | Trening ACT | Czym jest ACT

newsletter | fb | yt

Powrót