Jak poradzić sobie z pożeraczami uwagi: poradnik uzależnionego

 Przetłumaczył Bartosz Kleszcz

Wczorajszy dzień nie był dla mnie zbyt uważny – zrobiłem, co miałem zrobić, ale też skakałem po stronach szukając informacji o kilku nowych dla mnie rzeczach (głównie o programowaniu i jeździe na rowerze), grałem na iPhonie z dziećmi, przeczytałem kilka tekstów online i mimo planów nie napisałem zbyt wiele.

Cyfrowe pożeracze uwagi w przeciągu ostatniego tygodnia odciągnęły mnie też od czytania i medytacji. Myślę, że to coś, co doskwiera w większym lub mniejszym stopniu każdemu z nas.

Zdając sobie z tego sprawę, zamknąłem wszystkie zakładki w przeglądarce, zachowałem kilka rzeczy do przeczytania na później, wyłączyłem grę w telefonie, maila i wziąłem przerwę.

Medytowałem.

Wziąłem prysznic i zacząłem myśleć o tym, co jest dla mnie ważne.

Potem wsiadłem na rower, aby się przewietrzyć i poprawić krążenie.

Po znalezieniu miejsca bez wi-fi usiadłem sobie, aby napisać ten tekst.

Oto przewodnik dla uzależnionych tak samo jak ja. Dla tych, którzy mają tyle problemów co ja z walką z pokusami i utratą uwagi. Od jednego uzależnionego dla innych.

Zauważanie, kiedy to się dzieje

Jedną z podstępnych rzeczy związanych z odwracaniem uwagi jest, że często w ogóle nie zdajemy sobie sprawy, że się to wydarza. Podkrada się to do nas, niczym starość, i zanim w ogóle zdamy sobie z tego sprawę, jesteśmy uzależnieni i bezsilni.

Nie jest tak jednak w rzeczywistości. Uwaga i świadomość są naszą wewnętrzną siłą i możesz rozwijać je tu i teraz, zwracając uwagę, na jakie strony wchodzisz, jak często zerkasz na telefon, ile czasu dziennie spędzasz przed monitorem.

Kiedy chciałem rozwijać moją świadomość impulsów związanych z paleniem, nosiłem ze sobą ołówek i małą kartkę, i za każdym razem, kiedy taki impuls pojawiał się, zakreślałem na niej krzyżyk. Wciąż dawałem sobie prawo, aby zapalić, ale najpierw musiałem postawić krzyżyk.

To rozwinęło mój mięsień uwagi. Pozwoliło mi wytworzyć drobną przestrzeń pomiędzy impulsem i następującym po nim działaniem. W tej przestrzeni, nieważne jak drobnej, mogłem podjąć decyzję. To była moc, która z nią przychodziła.

Zobacz, co się dzieje

Jak tylko będziesz już świadom lub świadoma utraty uwagi i pojawiających się impulsów, możesz zająć się badaniem przyczyn.

Po kilku godzinach uganiania się za sieciowymi pokusami (przykładowo, uczenia się wszystkiego na temat kolarstwa i programowania), zatrzymałem się i zapytałem się „O co tutaj w ogóle chodzi?”

U źródła tego był strach – strach, że nie wiedziałem, co właściwie robię, że wszystko zawalę. Teraz wiem, że to bez znaczenia, czy zawalę wszystko czy nie. Wartość mojej osoby nie jest sztywno przywiązana do sukcesów i porażek. Zamknąłem więc wszystkie strony i zdecydowałem skupić się na jednym programie i jednej przejażdżce. Nauczę się w trakcie jazdy.

Często porywa mnie też fantazja – mam wielką nadzieję, że zostanę świetnym programistą lub będę jeździł na stukilometrowych wyścigach czy startował w Ironmanie. Realistycznie patrząc, nie mam czasu na żadną z tych rzeczy. Muszę więc pozwolić tym fantazjom przejść tak samo, jak się pojawiły, ponieważ rzadko stają się prawdziwe, chyba że poświęcisz im całe swoje życie na rok czy dwa.

Pożeracze czasu i uwagi często kręcą się też wokół lęku przed utratą czegoś. Nie jesteśmy w stanie wziąć udziału w każdej zarąbistej rzeczy, którą robi każdy inny, ale też nie chcemy tracić żadnych okazji. Zatem przeglądamy internet, aby zobaczyć, co się dzieje, co inni robią i mówią, co jest aktualnym gorącym tematem. Żadna z tych rzeczy nie ma w rzeczywistości większego znaczenia. Znaczenie ma bycie szczęśliwym samemu ze sobą, robienie rzeczy, które czynią życie lepszym, nauka, troska, pomoc. W związku warto przestać się skupiać na byciu na czasie, a zamiast tego skupić się na zmianach, jakie chcemy widzieć w świecie.

Podejmowanie działania

Pracujesz zatem nad budowaniem świadomości i wiesz już, dlaczego właściwie wpadasz w te pułapki. Jeśli tego jeszcze nie zrobiłeś lub nie zrobiłaś, pochodź kilka minut po biurze czy domu, albo – jeszcze lepiej – wyjdź gdzieś i pomyśl o tym. Artykuł może poczekać.

Oto kolejne kroki, jakie możesz podjąć. Rozważ jeden lub więcej z nich:

Oczywiście możesz zrobić też inne rzeczy. Zapisz się na obóz medytacyjny. Ćwicz uważność w małych kawałkach na przestrzeni dnia. Weź dzień wolny od elektroniki. Możliwości są nieskończone.

Branie pod uwagę ważnych rzeczy

Co jest dla ciebie naprawdę ważne? Media społeczne? Wiadomości? Co każdy inny robi cały czas? Gry?

Mógłbym napisać, że warto spróbować wszystkiego, ale wówczas nie skupiamy się na niczym. Nie będziemy w stanie spełnić jakiejkolwiek z naszych drobnych fantazji, jeśli będziemy gonić za każdą z nich.

Co jest tą jedną rzeczą, którą teraz chcesz realizować? Czy możesz skupić się na tym przez przynajmniej miesiąc? Jeśli nie, może nie jest to tak ważne dla ciebie.

Jakie są najważniejsze dla ciebie rzeczy? Wybierz 3-4, maksymalnie 5. Ile czasu poświęcasz na nie? Czy możesz ograniczyć inne rzeczy, aby skupić się na tych? Czy możesz dać tym czterem najważniejszym rzeczom pełną uwagę?

Dla mnie najważniejszymi rzeczami jest pisanie, rodzina, zdrowie i nauka. Nie, nie zawsze zwracam na nich pełną uwagę. Często muszę wykonywać krok do tyłu i przypominać sobie, co jest ważne.

Ponowne zakochanie się

W swej książce „Sztuka bezruchu” Pico Ayer pisze, że „siedzenie w bezruchu jest drogą do tego, aby zakochać się w świecie i wszystkim, co on zawiera.”

To absolutna prawda. Właśnie dlatego pożeracze uwagi są tak szkodliwe. Zamykają nasze oczy na cud życia dookoła nas.

Posiedź nieruchomo przez kilka minut i zwracaj uwagę na to, co dzieje się wokół. Zauważaj różne jakości i światła. Doceń kogokolwiek, kto może być obok. Zauważaj rodzaje myśli, wrażenia w różnych częściach twego ciała, rozkoszność oddechu w miarę tego, jak wchodzi do twego ciała i go opuszcza.

Zakochaj się jeszcze raz w życiu. A potem poświęć się mu się, z miłością, kompletnie.

Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Google+Share on LinkedIn


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Terapia ACT | Trening ACT | Czym jest ACT

newsletter | fb | yt

Powrót