Umysł z plasteliny

Przetłumaczyła Patrycja Kwiatkowska

Gdy pomyślę o tym, jak dużo szczęśliwszy jestem teraz, w porównaniu do tego, co czułem 8 lat temu, to zdaję sobie sprawę, że nie jest to rezultatem wyłącznie zmiany przyzwyczajeń na lepsze (choć po części na pewno).

Oto, co zmieniłem, by czuć się lepiej:

A przynajmniej przez większość czasu.

Innymi słowy, rozwinąłem elastyczność swojego mózgu. To jedna z najlepszych zmian, jakich udało mi się dokonać, ponieważ daje mi dużo spokoju umysłu i szczęścia. Wytworzenie w swojej głowie nowych przyzwyczajeń zajęło mi trochę czasu. Za chwilę podzielę się z Tobą tym dlaczego i jak tego dokonałem.

Po co mi elastyczny umysł?

Pierwotną przyczyną frustracji, gniewu i smutku jest mało giętki, ciasny umysł – taki, który kurczowo trzyma się swoich wyobrażeń o tym jak coś ma wyglądać; wyobrażeń, które dają nam poczucie komfortu. Gdy rzeczy zaczynają układać się odmiennie, wtedy właśnie dopada nas złość, sfrustrowanie i smutek.

A zatem, praca nad uplastycznieniem swojego mózgu jest kluczem na otwarcie się na każdą wersję wydarzeń, radość na tę zmianę i przygotowanie się do niej. Zastanów się nad tym: jeśli jakiś twój życiowy plan uległ pokrzyżowaniu, czujesz się z tym źle tylko dlatego, że usilnie trzymasz się swoich wyobrażeń o tym, jak mogłoby być, czyli tego, z czym czujesz się komfortowo. Jeśli pozbędziesz się żądzy panowania nad każdym wydarzeniem w twoim życiu, zmiana nie okaże się taka zła. To po prostu coś innego, a w rzeczywistości zmiana ta może nawet okazać się korzystna, jeśli ją w pełni zaakceptujesz i dostrzeżesz w niej szansę.

Krótko mówiąc, chodzi o to, by wykształcić u siebie zdolność radzenia sobie ze zmianami, bycia elastycznym w każdej sytuacji i do upraszczania.

Ale jak? Mini-trening

Na pewno nie w ciągu jednego dnia – umysłu nie zmienisz tak łatwo jak ubrania! Musisz to robić przy pomocy niewielkich, ale konsekwentnie wdrażanych zmian, każdego dnia.

Oto jak:

  1. Zrób postanowienie, na czas tygodnia, że odpuścisz sobie i wyluzujesz za każdym razem, gdy coś cię rozdrażni, sfrustruje czy zasmuci.
  2. Zrób listę rzeczy, która wywołuje w tobie te emocje – bo ktoś ci przeszkodził, bo się wepchnął, gdy stałeś w korku, bo głośno się zachowywał, gdy próbowałaś pracować, czy też nie pozmywał naczyń.
  3. Stwórz przypominajki na wypadek tych sytuacji – może to być samoprzylepna karteczka, bransoletka z koralikami, coś napisanego na twojej dłoni, naklejka na klaksonie itp.
  4. Gdy jedna z tych sytuacji nadejdzie, zatrzymaj się – zauważ nadciągającą falę emocji. Poczuj ją, ale nie daj się jej ponieść. Oddychaj.
  5. Postaraj się dostrzec to, czego się tak kurczowo trzymasz – życzenie, że kierowca zachowałby się grzeczniej, że mogłabyś robić, to co robisz bez czyjegoś przeszkadzania, że inni ludzie mogliby być idealni w sprzątaniu po sobie. Te życzenia to fantazje – wyzbądź się ich. Bądź otwarty na rzeczy takimi, jakimi są. Oddychaj, otwórz swoje serce, zaakceptuj.
  6. A teraz zareaguj właściwie na nie, nie życząc sobie, by wyglądały inaczej: ze zrozumieniem.

Powtarzaj to ćwiczenie tyle razy, ile będziesz miał(a) na to ochotę w ciągu tygodnia lub minimum raz dziennie.

Proszę zapamiętaj, że na samym początku nie będziesz wykonywać tego ćwiczenia idealnie. To trudna zdolność do wyuczenia, bo wszyscy posiadamy pewne wzorce, szablony emocjonalne, którym od lat pozwalaliśmy rosnąć w siłę. Samo bycie świadomym tych mechanizmów i podejmowanie codziennych prób ich zmiany jest już czymś dobrym. Bądź elastyczny w swym dążeniu do posiadania giętkiego umysłu. Praktykuj tę umiejętność za każdym razem, gdy sobie o niej przypomnisz, do końca roku.

Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Google+Share on LinkedIn


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Terapia ACT | Trening ACT | Czym jest ACT

newsletter | fb | yt

Powrót