Wszystkie nasze fantazje

Przetłumaczył Radosław Cech

Sporą część swojego życia spędzamy w świecie fantazji.

Dotyczy to również mnie: fantazjuję na temat prowadzenia prostego, minimalistycznego życia, fantazjuję o podróżach do egzotycznych cudów świata, o posiadaniu ładnej sylwetki, o byciu wielkim pisarzem, doskonałym ojcem itd., itp.

Tyle życia upływa nam właśnie w ten sposób! Cele są również naszą fantazją. Czasami fantazje stają się rzeczywistością – ale nawet wtedy rzeczywistość nie jest dokładnie taka, jak sobie wyobrażaliśmy. Rodzi się rozczarowanie.

Jeśli zdarzyło ci się zobaczyć ostatnio reklamę iPhone5, możesz fantazjować o posiadaniu go (czy też jakiegokolwiek innego gadżetu). Fantazjujesz, że uczyni on twoje życie lepszym, że będziesz czuć się bardziej „cool”. Twój obraz siebie, kiedy będziesz używać tego niesamowitego gadżetu, wydaje się atrakcyjniejszy. To część pięknego, prostego, produktywnego i radosnego życia, o którym fantazjujesz – a iPhone5 pomoże ci je osiągnąć!

To oczywiście nieprawda; iPhone5 może być szybszy, robić lepsze zdjęcia, ważyć mniej, wyglądać atrakcyjniej… ale w rzeczywistości żadna z tych rzeczy nie uczyni twojego życia o wiele lepszym. Czy zaoszczędzi ci kilku sekund dziennie przy wykonywaniu twoich zwykłych zadań? Jasne. Czy będzie robić ładniejsze zdjęcia? Pewnie. Ale odkładając na bok fantazję, jak bardzo odmieni to twoje życie?

Pomyśl o życiu zanim powstał iPhone. Potrafiliśmy pracować bez jego pomocy. Przemieszczaliśmy się bez sprawdzania emaili, Facebooka czy giełdy, ale… jakoś przetrwaliśmy. Dało się poczekać te kilka minut czy nawet godzinę, zanim dotarliśmy do domu czy do pracy. Może nie było tak łatwo znaleźć restauracji, ale jakimś cudownym sposobem udawało nam się odnaleźć miejsce, gdzie można coś zjeść.

Może i życie wyglądało inaczej, ale posiadanie tego urządzenia nie zmieniło fundamentalnej natury naszego życia. Fantazja nie została zrealizowana.

Może się wydawać, że uparłem się na iPhone, ale nie to jest moim celem. To tylko symbol ogólniejszego zjawiska zachodzącego w naszych umysłach – fantazje, którymi żyjemy i rzeczywistość, która im nigdy nie dorównuje. Jesteśmy nią wówczas rozczarowani, choć tak naprawdę potrafi być bardziej niewiarygodna niż nasze fantazje.

Minimalizm jest również fantazją. Ludzie kupują to, bo to świetny pomysł, żyć nie posiadając wiele, będąc zadowolonym, urządzając miejsce pracy i mieszkanie po spartańsku. Kupuję to, bez dwóch zdań. Ale minimalizm nie musi być fantazją: pomaga mi również w osiągnięciu uważnej świadomości, prowadzeniu bardziej świadomego życia i pamiętaniu o tym, co naprawdę istotne.

Minimalizm może nam przypominać, że kiedy kupujemy gadżety, czy właściwie prawie cokolwiek, to kupujemy sobie fantazję. I wtedy możemy sobie przypomnieć, że fantazje jest nam niepotrzebna do bycia szczęśliwym. Pod samym nosem mamy coś innego: rzeczywistość.

Rzeczywistość bez fantazji jest doskonała. To dar. Nauczmy się ją kochać.

Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Google+Share on LinkedIn


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Terapia ACT | Trening ACT | Czym jest ACT

newsletter | fb | yt

Powrót