Zaznacz stronę
Przetłumaczył Bartosz Kleszcz

Zadziwiającą część naszego dnia wypełnia podejmowanie decyzji: co robić będąc na skrzynce mailowej, gdzie skierować ulokować graty i śmieci, kiedy otworzyć koperty i co z nimi robić, zakupy, czy wyjść ze znajomymi czy zostać w domu, czy dodać kogoś do znajomych na Facebooku, czy szukać pracy i jakiej, czy się przeprowadzić, zapisać na lekcje, jechać na wakacje itd.

Podejmowanie decyzji może być źródłem dużej ilości stresu, ponieważ często nie mamy pełnej informacji, na podstawie której moglibyśmy podjąć dobry wybór.

W jaki sposób możemy dokonać wyboru, jeśli nie znamy efektu każdej decyzji?

Jeśli różne opcje mają jasne skutki, możemy po prostu je ze sobą porównać i podjąć decyzję. Ale przez większość czasu nie jest to możliwe. Zatem jak podjąć w takiej sytuacji decyzję?

W większości wypadków – ludzie nie podejmują jej. Odkładają wybór, czego przejawem są pełne skrzynki, góry gratów, odłożone na później ważne decyzje życiowe oraz narastający stres.

Ale oto prosta metoda, która działa dla mnie.

Patrz na decyzje nie jako na ostateczny wybór, ale jak na eksperyment

Lęk (i paraliż) pojawia się, kiedy ludzie martwią się, jak podjąć idealną decyzję. Martwią się, że wybiorą źle. Te dwie rzeczy wcale nie muszą być konieczną częścią procesu decyzyjnego, ponieważ jeśli prowadzimy eksperyment, to naszym głównym celem staje się sprawdzenie, co się wydarzy.

Przeprowadzając eksperyment najpierw testujesz jakąś opcję, a potem sprawdzasz wyniki. Jeśli nie otrzymasz dobrych rezultatów, możesz wypróbować inną opcję i przejść przez kolejny test. Wówczas zdobywasz wiedzę na temat możliwych wyników różnych ścieżek (informacje, których nie miałeś lub nie miałaś tylko myśląc o tym, jak może pójść), dzięki czemu jesteś już w stanie dokonać lepszego wyboru tu i teraz.

Kilka przykładów:

  • Nie wiesz, czy powinieneś lub powinnaś rozpocząć własny biznes babeczkowy? Upiecz kilka i sprawdź, czy będziesz w stanie je sprzedać za pośrednictwem sieci znajomych. Nie może się nie udać, ponieważ to tylko eksperyment, a po nim będziesz wiedzieć trochę więcej na temat tego, czy chcesz taki biznes prowadzić czy nie.
  • Nie wiesz, czy zacząć uczyć się baletu? Idź na pierwszą lekcję i sprawdź to.
  • Nie wiesz, czy powinieneś zacząć gdzieś pracować? Zacznij i sprawdź. W najgorszym wypadku nie będziesz tego lubić i będziesz musiał czy musiała szukać innej, ale to nie takie złe, ponieważ teraz masz wiedzę (i być może odrobinę pieniędzy), które wcześniej nie były w twoim posiadaniu.
  • Nie wiesz, czy rozpocząć bloga? Rozpocznij i zobacz.
  • Nie wiesz, czy jesteś w stanie żyć bez swoich ulubionych gratów? Pozbądź się ich na jakiś czas i dowiesz się, czy były kluczowe dla twego przetrwania.
  • Nie wiesz, czy możesz podróżować z lżejszym plecakiem? Sprawdź, a się dowiesz. Nie umrzesz od tego.

Czasem eksperymenty mają swój koszt. Semestr na studiach może wiązać się z wieloma wyrzeczeniami, ale pod koniec niego będziesz mieć cenne dane – podobało ci się czy nie? Przeprowadzka nie jest tania, ale to też nie koniec świata. Jeśli nie przypadło ci to do gustu, zmień kierunek, uzbrojony w cenne rezultaty badania.

Przyjęcie szerszej perspektywy może być bardzo pomocne. Eksperymenty mogą zająć miesiące lub nawet rok. To i tak drobny wycinek na linii czasu naszego  życia, a wiedza płynąca z wielkich projektów życiowych jest nieoceniona.

Kiedy eksperymentujesz, to porażka nie istnieje. Każdy wynik jest nauką. Jeśli nie ma porażki, nie musisz się też martwić. Pozwól swojemu sercu zmięknąć, uśmiechnij się i baw się dobrze próbując nowych rzeczy.