Minimalizm kontra korporacja

Przetłumaczył Bartosz Kleszcz

Głównym celem minimalizmu nie jest posiadanie mniejszej ilości rzeczy lub rozwijanie minimalistycznej estetyki. Główny cel to opór wobec korporacji, które mają coraz większą kontrolę nad naszym życiem.

Każdy aspekt naszego życia został nasycony obecnością wielkich firm. Nie jemy już świeżego, prostego jedzenia, które rosło u lokalnego rolnika, ale przetworzone jedzenie (czasem „organiczne” przetworzone jedzenie) pakowane przez korporacje lub odgrzewane w sieci restauracji. Kawę robioną przez Starbucks. Buty od Nike, ubrania od H&M. Spędzamy czas w supermarketach, oglądamy programy telewizyjne i filmy wyprodukowane przez wielkie firmy dostarczające zabawę, czytamy od nich te same książki i magazyny , słuchamy iPodów, oglądamy iPady, rozmawiamy przez iPhony, witamy się na Facebooku, jesteśmy informowani o wydarzeniach na świecie przez Gazetę Wyborczą i TVN.

I oczywiście sam jestem tego częścią.

Jaki procent naszego życia nie jest kontrolowany przez korporacje? Niewielki, szybko malejący.

Minimalizm to sposób na to, aby strząsnąć z siebie te kajdany, powolutku. To sposób, aby powiedzieć „Nie muszę kupować więcej, ani pracować więcej, aby dostać więcej twoich produktów i usług. Tak naprawdę jestem w stanie być szczęśliwym, zadowolonym, radosnym i kreatywnym bez wydania złamanego grosza. Czego naprawdę potrzebuję, to słońca, drzew, wody i dobrego przyjaciela lub przyjaciółki.”

Minimalizm jest znajdowaniem sposobów życia, które nie są kontrolowane przez korporacje.

Istota ludzka to żywy, czujący i złożony organizm, którego najpierwszym celem jest uwiecznienie swoich genów poprzez przetrwanie i reprodukcję. Korporacje to nie-żywa, nie-czująca i złożona organizacja, której najpierwszym celem jest zarobienie więcej dla właścicieli. I wprawdzie nie mam nic przeciw zarabianiu, to jestem zdania, że czysto finansowy motyw nie jest zawsze po drodze z naszą chęcią przetrwania.

Rozważ to: korporacja chce zwiększać zyski, a będzie to robić szukając, gdzie może pójść na skróty, narażając nasze zdrowie i środowisko. Będzie nas oszukiwać, abyśmy wydawali pieniądze na ich produkty. Będzie traktować żyjące, czujące zwierzęta tak jak przedmioty do obróbki, pocięcia, przetworzenia, upieczenia i zapakowania, ignorując ich cierpienie, ponieważ liczy się zysk, a nie troska. Będzie z radością nas tuczyć, ponieważ wie, że sprzedaż pieczonych produktów pozbawionych substancji odżywczych tworzy zysk, niezależnie od tego, że umieramy od chorób serca, cukrzycy i raka. Ziemia jest dewastowana, co daje zysk, ale nie nam – ludziom.

Czas przerwać to szaleństwo. Korporacja to głodne zwierzę, a my karmimy je raz po raz. Odejdźmy od tego i niech umrze z głodu. Uwolnijmy się i twórzmy świat, gdzie żyjące organizmy są ważniejsze od zysku.

Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Google+Share on LinkedIn


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Terapia ACT | Trening ACT | Czym jest ACT

newsletter | fb | yt

Powrót