Negatywne emocje są kluczem do dobrego samopoczucia

Przetłumaczył Bartosz Kleszcz

Siedzi przede mną klient, poszukuje pomocy w związku z poplątaną sytuacją w związku. Jako psychoterapeuta staram się okazywać ciepło, nie oceniać i zachęcać. Zaczynam zatem czuć się trochę niepewnie, kiedy podczas opisywania jego bolesnych doświadczeń mówi do mnie „Przepraszam, że jestem taki negatywny.”

Kluczowym celem terapii jest nauczyć się uznawać i wyrażać pełen zakres emocji, a tutaj siedzi mężczyzna, który przeprasza mnie właśnie za to. Podczas mojej praktyki terapeutycznej wielu z moich klientów zmaga się z bardzo stresującymi emocjami, takimi jak ekstremalny gniew lub z myślami o samobójstwie. Ostatnimi laty zauważyłem wzrost ilości osób czujących winę lub wstyd odnośnie tego, że uznają przeżywane przez siebie emocje i myśli za coś negatywnego. Takie reakcje bez wątpienia pochodzą z krążących w naszej kulturze stronniczych uprzedzeń na temat pozytywnego myślenia. Mimo tego, że warto dbać o pozytywne emocje, to kiedy ludzie zaczynają wierzyć, że muszą być uśmiechnięci od ucha do ucha przez cały czas – rodzą się problemy.

W rzeczywistości złość i smutek są ważnymi częściami życia, a nowe badania pokazują, że doświadczanie i akceptacja takich emocji ma kluczowy wpływ na nasze zdrowie psychiczne. Próby tłamszenia takich myśli mogą odnieść odwrotny skutek lub nawet pomniejszyć nasze poczucie zadowolenia. „Docenienie złożoności życia może być szczególnie owocną ścieżką do dobrostanu psychicznego”, mówi psycholog Johnathan M. Adler z Franklin W. Olin College of Engineering.

Sensowne nieszczęście

Pozytywne myśli i emocje mogą oczywiście dobrze wpływać na zdrowie psychiczne. Hedonistyczne teorie szczęścia definiują dobrostan jako obecność pozytywnych emocji, relatywny brak tych negatywnych oraz poczucie satysfakcji z życia. Jeśli jednak będziemy się taką teorią systematycznie kierować, to okaże się, że nie pasuje ona do bałaganu oferowanego nam przez prawdziwe życie. W dodatku okulary, przez które ludzie patrzą, mogą stać się tak różowe, że sprawią, że będą ignorować zagrożenia i popadać w beztroskę.

Z drugiej strony podejścia zwane eudajmonistycznymi kładą nacisk na poczucie sensu życia, osobistego wzrostu i zrozumienia siebie – cele wymagające konfrontacji z przeciwnościami życia. Nieprzyjemne uczucia są tak samo kluczowe jak te przyjemne jeśli chodzi rozumienie życiowych wzlotów i upadków. „Pamiętaj, jednym z pierwszorzędnych powodów, dla których mamy emocje, to umożliwienie nam oceny naszych doświadczeń,” mówi Adler.

Adler oraz Hal E. Hershfield, profesor marketingu na Uniwersytecie Nowego Jorku, badali związek między mieszanymi doświadczeniami emocjonalnymi oraz poziomem zdrowia psychicznego u grupy ludzi przechodzących przez 12 sesji psychoterapii. Przed każdą sesją uczestnicy wypełniali kwestionariusz, który pomagał oceniać ich stan zdrowia. Mieli także napisać historie na swój temat, opisujące własne wydarzenia życiowe oraz ich przeżycia podczas terapii, które następnie kodowano pod względem emocjonalnych treści. Wedle raportu Adlera i Hershfielda z 2012, czucie się jednocześnie radośnie i przygnębionym czy przygnębioną – przykładowo „Czuję się czasem smutna z racji tego wszystkiego, przez co przeszłam, ale także jestem zadowolona i pełna nadziei, ponieważ przepracowuję swoje problemy” – poprzedzało poprawy w samopoczuciu klientów w ciągu kolejnych tygodnia lub dwóch, nawet jeśli te mieszane uczucia były czasem uciążliwe i nieprzyjemne. Naukowcy ci odkryli, że „połączenie dobra i zła w jedno może ująć toksyczności temu drugiemu, pozwalając ci odnaleźć w nim sens w taki sposób, który wspiera zdrowie psychiczne.”

Bardzo prawdopodobne, że negatywne emocje pomagają nam przetrwać. Wedle Adlera złe uczucia mogą być kluczowymi oznakami problemów ze zdrowiem, w związku lub innych ważnych sprawach wymagających uwagi. Rola negatywnych myśli i emocji w naszym przeżyciu może wyjaśniać, dlaczego walka z nimi jest tak bezowocna. W badaniu w 2009 psycholog David J. Kavanagh z Queensland Unversity of Technology w Australii razem ze współpracownikami prosił ludzi przechodzących w wyniku nadużywania alkoholu i narkotyków przez terapię o wypełnienie kwestionariusza, który określał ilość i siłę impulsów związanych z chęcią napicia się oraz próby tłamszenia myśli związanych z flaszką w przeciągu ostatnich 24 godzin. Odkryli, że ci, którzy często walczyli z intruzywnymi myślami alkoholowymi mieli ich wiele więcej. Podobne badania z 2010 sugerują, że próby wyparcia negatywnych emocji mogą skutkować jeszcze większą ilością emocjonalnego objadania się niż proste zauważenie, że jesteś, powiedzmy, wkurzona, pobudzony lub smutna.

Nawet jeśli uda ci się nie myśleć na taki temat, to twoja podświadomość może wciąż być nim bardzo zajęta. W badaniu z 2011 psycholog Richard A. Bryant i jego współpracownicy z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii w Sydney powiedzieli kilku uczestnikom, ale nie wszystkim, aby tłamsili niechciane myśli przed snem. Ci, którzy zaangażowali się w wewnętrzną walkę, później relacjonowali częstsze śnienie na ten temat, co opisuje się w literaturze jako „senne odbicie.”

Tłamszenie myśli i uczuć może nawet być szkodliwe. W badaniu z 2012 psychoterapeuta Eric L. Garland z Florida State University wraz z zespołem zmierzył reakcję stresową (wedle tętna) u 58 dorosłych przechodzących przez terapię alkoholizmu, wystawiając ich na sygnały związane z ich uzależnieniem. Badani wypełnili także kwestionariusz mierzący ich tendencję do unikania myśli. Badacze ustalili, że częściej próbujący powstrzymywać swoje myśli reagowali na sygnały ostrzejszym stresem niż ci, którzy tłamsili myśli rzadziej.

Akceptowanie bólu

Zamiast blokować w sobie negatywne emocje – akceptuj je. Obserwuj, jak się czujesz, bez szaleńczego biegu na oślep, aby zmienić swój stan emocjonalny. Wielu ludzi odkrywa, że w nauce tolerowania silnych emocji przydaje się powolne i głębokie oddychanie lub wyobrażanie sobie uczuć jako płynących chmur, jako przypomnienie, że one też przejdą. Często mówię moim klientom, że myśl to tylko myśli, a uczucie to tylko uczucie, nic więcej. Jeśli emocja zaczyna przejmować władzę, może lepiej będzie wyrazić to, jak się czujesz, w pamiętniku lub podzielić się tym z inną osobą. Takie ćwiczenie może pozwolić ci przybrać inną perspektywę oraz domknąć coś. Jeśli dyskomfort wciąż się ciągnie, to rozważ jakieś działanie – możesz chcieć powiedzieć tej bliskiej osobie, że jego lub jej komentarz był bolesny lub podjąć kroki na rzecz rzucenia pracy, która wysysa z Ciebie wszystkie soki życia.

Aby ćwiczyć świadomość wydarzających się właśnie doświadczeń bez niepotrzebnego oceniania ich, możesz wypróbować ćwiczenia uważności. Jedną z dróg do przyjmowania takiej postawy jest skupiać się na oddychaniu w trakcie medytacji i tylko dostrzegać jakiekolwiek przemykające myśli i uczucia. Takie ćwiczenie może sprawić, że łatwiej będzie ci przyjąć nieprzyjemne myśli. W tym roku Garland ze współpracownikami odkrył, że wśród 125 osób z przeżytą traumą, którzy jednocześnie leczyli się z powodu uzależnienia od narkotyków, ci naturalnie przejawiający więcej uważności radzili sobie lepiej z traumą i potrzebowali mniej substancji odurzających. Podobnie w badaniu z 2012 Shanon Sauer-Zavali z Uniwersytetu w Bostonie – terapia włączająca trening uważności pomagała przezwyciężyć zaburzenia lękowe. Działała nie przez zmniejszenie ilości negatywnych uczuć, ale przez uczenie pacjentów, aby przyjmowali je takimi, jakie są.

„Nie jest możliwym uniknięcie wszystkich negatywnych emocji, ponieważ w samo życie wpisane są upadki i konflikty,” mówi Sauer-Zavala, dodając „Nauka radzenia sobie z tymi emocjami jest kluczowa.” W rzeczy samej, jeden z moich klientów, kiedy tylko przyjął swoje myśli i uczucia takimi, jakie były, strząsając wstyd i winę z ich powodu, ujrzał swoje problemy z większą jasnością i odtąd zaczął wracać do zdrowia.

Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Google+Share on LinkedIn


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Terapia ACT | Trening ACT | Czym jest ACT

newsletter | fb | yt

Powrót