Tendencja do posiadania pewności

Przetłumaczył Radosław Cech

Artykuł napisany na podstawie znakomitego wywiadu z neurologiem Robertem Burtonem, ukazujący tendencyjność naszego umysłu do bycia pewnym.

Nasz umysł ewoluował po to, żeby pomóc nam zrozumieć otaczający nas świat – bez tego zrozumienia nie byłoby za bardzo wiadomo, jak działać. Niewielu z naszych przodków miało czas na to, żeby przed podjęciem ważnej decyzji sporządzić listę wszystkich za i przeciw.

Ale współcześnie ten ciąg w stronę pewności niesie ze sobą nieco inne konsekwencje. Umysł lubi ładne, nieskomplikowane przekonania, które mogą pomóc zrozumieć nam daną sytuację. Jednocześnie te same przekonania często prowadzą nas w pułapkę naszej własnej percepcji:

„Muszę to zrobić we właściwy sposób.”

W przypadku istotnych wydarzeń i decyzji nasz umysł będzie nam powtarzał, jak ważne jest, aby wszystko poszło tak, jak trzeba. Jednak określenie co w danym przypadku oznacza „jak trzeba” będzie nam przychodziło o wiele ciężej. Zakładamy po cichu, że ten właściwy sposób musi być sposobem doskonałym. Doskonałość jest jednak trudna do osiągnięcia… i zaczynamy zwlekać z podjęciem decyzji lub działania.

„Muszę znać prawdopodobny wynik.
Muszę wiedzieć, czy dam radę – zanim rozpocznę”

Umysł lubi dyktować warunki, a brzmią one tak: żadnych kroków w kierunku nowego przedsięwzięcia, dopóki nie mamy pewności! Problem w tym, że często powstrzymuje nas to od podejmowania działania w sprawach dla nas najważniejszych. Efekt – cel, który postawił sobie nasz umysł łączy się z… nierobieniem niczego.

„Muszę mieć przy sobie wszystkie swoje rzeczy / kompletną ciszę /
właściwych ludzi, aby działać efektywnie”.

Kłopot w tym, że rzadko zdarza się nam działać w idealnych warunkach. W głębi duszy wiemy, że powinniśmy zacząć od zaraz – nawet, jeśli nie mamy pod ręką idealnych narzędzi.

„Gdybym był w tym dobry lub dobra, byłoby mi łatwiej.
W życiu chodzi o zadowolenie.”

Ten wielki mit szczęśliwości! Niestety, życie nie polega na tym, żeby każda chwila przynosiła nam uciechę. Chwil, w których czuliśmy się z życiu najbardziej spełnieni nie poprzedzało uczucie przyjemności – o wiele częściej poprzedzało je porażające zwątpienie i lęk. Nasza nietolerancja na brak pewności trzyma nas w potrzasku i w efekcie czyni nieszczęśliwymi.

Co więc możemy z tym zrobić?

Jak przyznaje Burton, najważniejsze w przypadku tego rodzaju myśli jest ich rozpoznanie. W rzeczywistości ten „właściwy rezultat” nie jest nam niezbędny aż tak bardzo, jak sugerują nam nasze myśli. Zwykłe uświadomienie sobie faktu, że to tylko myśl – nie rzeczywistość – może nam pomóc.

Kiedy już uświadomimy sobie własne myśli, skupmy uwagę ponownie na własnym zachowaniu. Umysł często pozostawia kwestię naszego zachowania nieokreśloną, bo doskonałość jest dla niego o wiele pewniejsza niż pierwszy niedoskonały krok. Powoduje to, że trudno określić jest konkretny cel.

 

Możemy zaradzić temu poprzez uściślenie tego, co mamy zamiar zrobić:

Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Google+Share on LinkedIn


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Terapia ACT | Trening ACT | Czym jest ACT

newsletter | fb | yt

Powrót