Lokalne życie

Przetłumaczył Radosław Cech

Co by się stało, gdyby tak ceny paliw nagle stały się nie tylko wysokie, ale wręcz absurdalne? Gdyby benzyna poszybowała w okolice 20 złotych za litr?

Pomysł, aby wszędzie dojeżdżać nagle wydałby się niedorzeczny. Jeździmy wszędzie i często, ponieważ paliwo jest we względnie przystępnej cenie. Ale gdyby stało się bardzo drogie, to częściej chodzilibyśmy pieszo lub dojeżdżali rowerem. Korzystalibyśmy z zorganizowanych przejazdów i współdzielili samochody. Pracowalibyśmy, robili zakupy i odwiedzali znajomych w pobliżu swojego domu. Bylibyśmy zdrowsi, ponieważ rzadziej korzystalibyśmy z pojazdów. I nie musielibyśmy tyle pracować, żeby zarobić na koszty ich utrzymania.

Również myśl, żeby wszystko wszędzie wysyłać wydawałaby się absurdalna. Obecnie bez przerwy docierają do nas różne paczki. Żywność i inne towary wysyła się po całym świecie, czasem kilkakrotnie – w różne miejsca. Ale to wymaga zużycia mnóstwa paliwa, więc przy wysokich kosztach paliw przestalibyśmy to robić. Zamiast tego kupowalibyśmy miejscową żywność i inne produkty. Być może pomyślelibyśmy nawet o własnej uprawie – nie jest to aż tak obcy i dziwny pomysł, jeżeli weźmiemy pod uwagę jak wielu ludzi podejmuje się obecnie własnej uprawy mieszkając w mieście lub na jego obrzeżach.

Pomysł ogrzewania lub klimatyzowania całego naszego (wielkiego) domu również zakrawałby na szaleństwo. Często ogrzewamy cały dom nawet wtedy, kiedy faktycznie korzystamy z jego niewielkiej części. A gdyby tak, śladem Japończyków, ustawić na środku niewielki stolik z grzejnikiem (kotatsu), nakryty kocem, którym ogrzewałaby się cała rodzina siedząca wokół niego? Albo rodzinna łazienka, którą ogrzewałoby się zamiast całego domu? Powstałoby wiele pomysłów jak ogrzewać miejscowo i bardziej wydajnie.

Wzrosłoby znaczenie energii czerpanej z alternatywnych źródeł. Ludzie podróżowaliby mniej i lepiej poznaliby ich własne otoczenie. Spacerowaliby po sąsiedztwie i zaczęli poznawać lokalną społeczność. Wyobraźmy to sobie.

Na zachętę: paliwo już jest niewiarygodnie drogie, tyle, że nie pokrywamy całego kosztu przy dystrybutorze. Płacimy za to później, poprzez koszty związane z problemami zdrowotnymi, z naszą lokalną społecznością, ze środowiskiem. Poniesiemy też dalsze koszty później, kiedy przyjdzie zapłacić za zanieczyszczoną Ziemię i coraz cieplejszy klimat.

Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Google+Share on LinkedIn


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Terapia ACT | Trening ACT | Czym jest ACT

newsletter | fb | yt

Powrót