Dlaczego nie jestem tak empatyczna, jak bym chciała

Przetłumaczył Radosław Cech

W zeszłym roku mojej córce Eli usuwano ząb mądrości. Coś strasznego. To bolesny i nieprzyjemny zabieg, a do tego córka odczuwa silny lęk przed igłą. Była przerażona, ale dobrze to ukrywała i wydawała się całkiem spokojna. W rezultacie wyszłam na szaloną, nadwrażliwą matkę, upierającą się przy tym, że córka nie daje sobie rady, podczas gdy Ela wyglądała zupełnie normalnie.

Moja troska o córkę, połączona z tym, jak trudno było zapewnić jej odpowiednią pomoc, była nie do zniesienia.

Po zabiegu Ela bardzo cierpiała i wymiotowała. Było mi jej tak bardzo szkoda. Oglądanie jej w takim stanie doprowadzało mnie do rozpaczy.

Nawet teraz, kiedy wspominamy czasem ten zabieg, czuję silne wzburzenie i nagle pojawia się wewnętrzny monolog o tym, jakie to było dla mnie okropne doświadczenie.

Kiedy ci, których kocham, cierpią, czuję to tak mocno, że trudno jest mi być naprawdę obecną i pomocną. Dzieje się tak, ponieważ brak mi pewnych ważnych umiejętności związanych z empatią.

Od Louise McHugh dowiedziałam się ostatnio, że empatia posiada trzy różne aspekty:

  1. Zmiana perspektywy, czyli wyobrażenie sobie, jak czułabym się, gdybym była na twoim miejscu. Albo, jeszcze lepiej, gdybym była tobą, z całą twoją przeszłością, temperamentem i okolicznościami, jak wtedy bym się czuła?
  2. Pozostawanie otwartym na bolesne emocje wywołane przyjęciem czyjegoś punktu widzenia.
  3. Efektywne radzenie sobie z tymi bolesnymi emocjami w taki sposób, żeby nie zostać przez nie przytłoczoną do tego stopnia, że nie będę w stanie pomóc drugiej osobie. Do sposobów radzenia sobie z bolesnymi emocjami zaliczyć można świadomą uważność (bycie obecnym lub obecną wszystkimi pięcioma zmysłami i podchodzenie do bólu ze współczującą świadomością) i pozostawanie w kontakcie z tą niewzruszoną częścią siebie, która wciąż obserwuje to, co dzieje się wokół nas, sama nie zostając w to jednak wciągnięta.

Jeżeli chcę być bardziej empatyczna, to – w moim przypadku – czeka mnie praca nad trzecim aspektem mojej empatii. Kiedy zaczyna zalewać mnie fala uczuć, trzeba pamiętać o swoim oddechu i stać się prawdziwie obecnym czy obecną. Trzeba znaleźć drogę do tej części siebie, która potrafi zaobserwować i wyjść poza ból i trudności. Kiedy druga, cenna ludzka istota potrzebuje mojej pomocy i wsparcia, chcę umieć lepiej dawać jej to, czego potrzebuje.

A jak empatyczna lub empatyczny jesteś ty? Co tobie przeszkadza w okazywaniu empatii?

Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Google+Share on LinkedIn


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Terapia ACT | Trening ACT | Czym jest ACT

newsletter | fb | yt

Powrót