Czy skupianie się na własnych błędach może być pomocne?

Przetłumaczyła Joanna Dudek-Głąbicka

Masz tendencję by skupiać się na własnych błędach? By zauważać właśnie te 5% prezentacji, która nie była tak dobra, jak mogłaby być? By naprawdę dobrze pamiętać i wielokrotnie mielić w umyśle te momenty, w których to co robiłeś (robiłaś) było mierne albo wręcz chałowe? Ja mam.

W czasach gdy byłam zainteresowana kwestionowaniem takich „dysfunkcjonalnych myśli”, próbowałam podtrzymywać na duchu mówiąc sobie:  „Rachel, to jest właśnie  <myślenie wszystko albo nic>. Nie poradziłaś sobie dobrze z tym pytaniem od uczestników, ale to nie oznacza wcale że cała prezentacja była okropna. Pamiętaj o tym, co poszło dobrze”.

Jakby w mojej głowa żyła sobie taka Mary Poppins. Mająca dobre zamiary, ale w pewien sposób irytująca. Znasz ten głos, który mam na myśli? Ten, który stara się pomóc Ci myśleć bardziej pozytywnie? Kiedy odkryłam Terapię Akceptacji i Zaangażowania, zaczęłam reagować inaczej. Zamiast starać się zmienić te myśli, pracowałam nad tym, by obserwować je z zaciekawieniem.

Próbowałeś (próbowałaś) tego podejścia? Co udało Ci się zauważyć? Może masz tendencję do bycia bardziej surowym wobec samego siebie, kiedy Twoje zachowanie jest niezgodne z Twoimi wartościami. Możesz też zauważyć, jakie uczucia pojawiają się w tych momentach,  gdy nie radzisz sobie wystarczająco dobrze – wstyd, poczucie winy, zakłopotanie, rozczarowanie? Co masz ochotę zrobić, kiedy te myśli i uczucia się pojawiają? Poddać  się czy spróbować poradzić sobie lepiej następnym razem?

To zaciekawienie dotyczące Twoich myśli, uczuć i chęci może być bardzo przydatne. Dzięki niemu łatwiej jest z większą elastycznością reagować na to, co wydarza się wewnątrz,  może też przyczyniać się do zwiększenia skuteczności Twoich działań. To zaciekawienie może pomóc Ci zauważyć momenty, w których koncentrowanie się na błędach działa zniechęcająco oraz takie, w których motywuje Cię do doskonalenia się.

Gdy próbujesz robić coś nowego i martwisz się, że nigdy Ci się to nie uda, podejście samokrytyczne może działać demotywująco. I jest to w porządku, pod warunkiem, że dana aktywność nie jest związana z tym, co dla Ciebie ważne. Ale jeśli ona dużo dla Ciebie znaczy, jeśli to krok w kierunku tego, co istotne w Twoim życiu, wtedy taka dopingująca, podnosząca na duchu mowa Mary Poppins może być bardzo pomocna: „Dasz sobie z tym radę! Każdemu się zdarza coś zawalić, kiedy dopiero stawia pierwsze kroki! To dla Ciebie naprawdę ważne. Idź dalej do przodu a będziesz się stawać coraz lepsza w tym, co robisz. Jakie byłoby jedno małe działanie, będące krokiem naprzód, które mogłabyś podjąć dziś?”

Zauważ: taka dopingująca mowa jest najlepsza, jeśli jest realistyczna, związana z wartościami i skupia się na podejmowaniu działań. Mówienie sobie, że radzisz sobie wspaniale i Twoim przeznaczeniem jest bycie gwiazdą, może być problematyczne. Nie starasz się też tym samym pozbyć swoich bolesnych myśli – to byłby daremny trud.

Jednak jeśli zauważysz, że samokrytyczne myśli zachęcają Cię do tego, by próbować coś poprawić, wtedy pomóc może inne podejście. Jeśli jesteś mocno zmotywowany (zmotywowana) by osiągnąć biegłość  i z czasem doskonalisz się w praktyce, koncentracja na własnych błędach może okazać się przydatna. Skupienie uwagi na momentach, w których szło Ci słabo i odpowiedź na pytanie, jak to poprawić, jest ważną częścią stawania się ekspertem. Więc następnym razem, kiedy zauważysz samokrytyczne myśli, możesz spróbować tego podejścia:

  1. Zatrzymaj się – zauważ myśli, zaobserwuj swoje uczucia, zauważ chęci do działania.
  2. Zwróć uwagę na swoje wartości – czy to jest coś, co naprawdę ma dla Ciebie znaczenie? Jeśli ma, wtedy rozważ czy:
  3. Skorzystaj z dopingującej mowy do samego siebie, kierowanej wartościami, wygłoszonej z troską i współczuciem wobec samego siebie,  a następnie zrobić mały krok naprzód czy też…
  4. …naprawdę skoncentrować swoją uwagę na błędach i pracować nad doskonaleniem się w działaniu.
Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Google+Share on LinkedIn


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Terapia ACT | Trening ACT | Czym jest ACT

newsletter | fb | yt

Powrót