Umysł w trybie zachodzącego słońca

Przetłumaczył Bartosz Kleszcz

Ludzie noszą w sobie poznawczy zbiór narzędzi, który pozwala im planować, porównywać i kontrastować jedno z drugim. Jest to zarówno użyteczne i przerażające. Musimy z tego korzystać – ale musimy także nauczyć się ściągać temu cugle. Póki nie nauczymy się tego, pokój umysłu, pełność oraz szczęście będą bardzo ulotne. Tego walentynkowego dnia warto dodać, że póki nie nauczymy się ściągać im cugli, nie możemy kochać, chyba że przez przypadek (jak to się mówi, „trafieni strzałą”).

Pozwól, że zapytam cię o coś dziwnego. Jeśli Grzegorz jest niższy od Fryderka, a Stefan wyższy niż Fryderyk, kto jest najwyższy? Grzegorz czy Stefan?

Każdy uczeń podstawówki może podać dobrą odpowiedź. Aby do niej dotrzeć, połączono dwie relacje – między Grzegorzem a Fryderykiem oraz między Fryderykiem a Stefanem. Każda z nich, dosłownie rzecz biorąc, jest nieprawdziwa. Przykładowo, wyraz „Fryderyk” nie jest mniejszy niż wyraz „Grzegorz”. Ale pozwalamy słowom „znaczyć” rzeczy i wtedy wypracowujemy drobne sieci powiązań w abstrakcyjnym świecie naszych umysłów.

Łączenie ze sobą symboli jest częścią tego, jak wyobrażamy sobie przyszłości, które nigdy się nie wydarzyły. Możemy wyobrazić sobie „lepiej by sadzić nasiona w taki sposób… więc będziemy mieć więcej jedzenia na zimę”, nawet mimo tego, że nigdy ich dotąd tak nie sadziliśmy. To użyteczne. Ale z tym samym pakietem umiejętności jesteśmy w stanie wyobrazić sobie „mimo wszystkich moich sukcesów, jestem porażką”. Jeśli Grzegorz może być mniejszy niż Stefan, bez żadnego konkretnego powodu, to samo zastosowuje się do osiągnięć i porażek. Bez znaczenia, jakie będzie pasmo zwycięstw, jak przystojni lub piękne, jak bardzo kochani – jest możliwe, abyśmy byli wewnątrz siebie totalną i absolutną porażką, jeśli tylko wykupimy karnet na myślenie, które nas tam zabierze. To z kolei przerażające.

Te poznawcze narzędzia, z których korzystamy, aby rozwiązywać problemy, mogą wytworzyć wymyślony wszechświat, w którym to my jesteśmy problemem. Nasze historie życia zawierają ból, odrzucenie i zdradę. Każdego jednego z nas. Może to tak łatwo stać się „problemem”, a zarazem nasze historie nigdy nas nie opuszczą. Ów „problem” nie jest rozwiązywalny wewnątrz trybu umysłu, który go stworzył.

Możemy porównywać się do ideału lub odkrywać, że czegoś chcemy. To także jest teraz problemem. Nigdy nie będziesz ideałem.

I w dzień walentynek warto zauważyć, że te same umiejętności mogą zostać odniesione do ludzi, których kochamy, którzy (niespodzianka, niespodzianka) nie reagują dokładnie tak, jak byśmy chcieli. Oni teraz stają się problemem do rozwiązania. Te słodkie, kochające, zadziwiające istoty, które kroczą z nami przez życie, nigdy nie będą ideałem naszego rozwiązującego problemy trybu umysłu, który ten ideał stworzył.

Podczas pracy w ramach Terapii Akceptacji i Zaangażowania pomagamy ludziom nauczyć się być bardziej elastycznymi – korzystać z rozwiązującego problemy trybu umysłu, kiedy to przydatne, ale bez zezwolenia na bezmyślne wysysanie z witalności, jaka jest częścią nas. Metody akceptacji, defuzji i uważności, konieczne by być elastycznym lub elastyczną, są potężnymi narzędziami – znamy to jako naukowy fakt. Możesz nauczyć się ich z wielu książek ACT. Ale pomocne jest też, aby zdobyć bezpośrednie poczucie tego, co jest możliwe do zrobienia już teraz.

Wyobraź sobie zachód słońca, któremu przyglądasz się z głębokim poczuciem docenienia. Jest wyjątkowy. Nie ma żadnego innego takiego zachodu na całej planecie. Wow.

Patrząc na zachód słońca, możemy doświadczyć prostego poczucia docenienia. Każdy z nas może oczywiście wrócić stąd do rozwiązującego problemy trybu umysłu, jakby było o tak ważne, by tam był trochę bardziej różowy lub gdzie indziej trochę bardziej błękitny. Ale nie robimy tak, przynajmniej zazwyczaj. Naruszyłoby to piękno chwili i wyczuwamy to. Zamiast tego – doceniamy.

Umysł w trybie zachodzącego słońca jest transformujący. Jest w każdym momencie tak potężny jak tryb rozwiązywania problemów. I dokładnie tak jak umysł w trybie rozwiązywania problemów jest dostępny w każdej świadomej chwili, tak samo jest z trybem zachodzącego słońca.

Jak wyglądałoby twe małżeństwo, gdybyś patrzył lub patrzyła na swego partnera, partnerkę, jakbyś widział lub widziała zachód słońca? Jakby wyglądali twoi znajomi? Jakby wyglądała twoja historia życia? Jakby wyglądało to przerażone lub smutne dziecko w samym środku ciebie?

Kilka dni temu byłem na imprezie z okazji udanej obrony doktoratu. Jedna przemowa na temat uwielbianego świeżo upieczonego doktora popędzała drugą. Wreszcie jego matka wstała i wyjaśniła, że nigdy przez całe życie nie przemawiała przed publicznie. Nigdy. Ani razu. Było to zbyt przerażające. Ale by uhonorować syna, dała jedną z najbardziej kochających i poruszających mów, jakie kiedykolwiek słyszano. Kiedy skończyła, każde z dwustu oczu w tym pokoju było wilgotne. Miłość w tej chwili była wręcz namacalna. Była jak bita śmietana, którą można połykać łyżkami bez poczucia sytości. Było cudownie.

Stawiłbym tysiąc dolarów na to, że ani jedna osoba nie wsparła się na krześle i skupiła na myśli spod znaku „co z nią nie tak, że tak się boi?” Takie oceniające myśli, jeśli pojawiły się, dostały zielone światło na przejście przez głowę i poza nią, ponieważ były tak nieważne w obliczu  pięknego zachodu słońca w postaci dogłębnej miłości matki do syna. Strach nie miał znaczenia.

Taka jest potęga umysłu w trybie zachodzącego słońca.

Tego dnia warto poświęcić jeden moment na docenienie tych, których kochamy. Nie mam na myśli ocenić ich jako wspaniałych. Myślę o zwyczajnym docenieniu ich całości i człowieczeństwa, poza jakąkolwiek oceną. Pełni różu i błękitu, każdy z ukochanych jest zachodzącym słońcem, jeśli ujrzymy ich jako takich, jacy naprawdę są. Poświęć chwilę i patrz z zadziwieniem. Twój rozwiązujący problemy tryb umysłu może się sprzeciwiać, ale twój umysł w trybie zachodzącego słońca może dostrzec, co jest prawdziwe.

Wow.

Wesołych walentynek.

Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Google+Share on LinkedIn


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Terapia ACT | Trening ACT | Czym jest ACT

newsletter | fb | yt

Powrót