Budowanie siły w chwili obecnej

Przetłumaczył Bartosz Kleszcz

Chcę, byś spróbował lub spróbowała czegoś. Przeczytaj najpierw instrukcję, a potem wypróbuj.

Instrukcja. Zamknij oczy i postaraj się o bardzo staranną uwagę w stosunku do swoich myśli. Nie chcę, byś myślał czy myślała o tym, co wydarzyło się wczoraj, lub co planujesz robić później dzisiejszego dnia.

Nie rób niczego innego oprócz skupiania się na swym oddechu, licząc każdy wdech i wydech jako jeden oddech.

Licz… 1… 2… 3… i tak dalej.

Ustaw sobie minutnik na telefonie i wykonuj to przez kolejne sześćdziesiąt sekund.

Ok… start!

Świetnie – skoro czytasz ponownie, to jeśli udało ci się przejść przez całą minutę bez żadnego rozproszenia – gratulacje. Rozmyślne skupienie na twych codziennych zadaniach i celach jest twoją mocną stroną.

Wyobrażam sobie jednakże, że twój umysł podczas liczenia oddechów zaczął wybierać się gdzieś na spacer. Jeśli jesteś jak większość ludzi (wliczając w to mnie), zalewają cię myśli na temat listy rzeczy do zrobienia, tego, co będziesz jeść na obiad, że zapomniałeś czy zapomniałaś popsikać się dezodorantem lub przyszło ci do głowy, że być może żelazko w domu nie zostało wyłączone.

Prawda jest taka, że rzadko kiedy poświęcamy całą uwagę chwili obecnej.

To dość problematyczne, ponieważ nie wyciągamy wszystkiego z naszej pracy i okradamy się z późniejszych jej owoców.

Jako trener fitness jestem świadkiem tego dzień w dzień. Kiedy klient przychodzi do mnie, to nasza rozmowa jest prawie zawsze na temat przyszłości – jak chcą wyglądać i czuć się pewnego dnia w przyszłości.

Niektórzy faceci, z którymi pracuję, mają na celu wyrzeźbienie sobie sylwetki, a większość kobiet chce poprawić swój wygląd i mieścić się ponownie w wąskie dżinsy.

Lub może mają też na celu poprawę zdrowia i po prostu czuć się lepiej ze sobą.

Niezależnie od celu (bo jest ich multum), typowym tematem jest zbytnia zależność od wyników, co może być przecież przytłaczające – stawienie sobie wysoko poprzeczki może zniechęcać, co z kolei prowadzi do strachu i prokrastynacji.

Mało kto skupi się kiedykolwiek w 100% na chwili obecnej – tym, co tworzy konkretne rezultaty w przyszłości.

Z racji tego zupełnie zmieniłem moje podejście do pracy z klientami i do własnego stawiania sobie celów.

Jeśli nie podejmiemy działania teraz, przyjmiemy kierunek na okrągłe nic w przyszłości.

Istotność chwili obecnej

Wszystko, co mamy, zawiera się w tej sekundzie, a w dowolnej z nich wszystko może się skończyć.

Moim pytaniem jest więc: Czemu tak często więzimy się w zmartwieniach na temat przyszłości? Czemu nie skupimy się na tu i teraz oraz na byciu rozważnym z naszymi działaniami?

Łatwo unikać bycia obecnym, obecną tu i teraz i odkładać wszystko, aby ostatecznie utonąć w czasochłonnych zajęciach, które niczemu nie służą.

Jednak takie podejście nigdy nie zaowocuje rezultatami, jakich pragniemy.

Więc jak zazwyczaj osiąga się cel?

To proste. Decydujesz, co chcesz, aby się wydarzyło, a następnie idziesz wstecz, aby określić działania konieczne do sukcesu.

To proste, lecz nie zawsze łatwe.

Niektórzy czują się zupełnie bez kontroli nad tym, co się im przydarza. Jeśli tak jest u ciebie, to prawdopodobnie powyższy akapit rezonuje w twojej głowie gromkim „tak, tak, tak”.

Możesz mieć kontrolę nad swymi celami i warunkami ich osiągania, jeśli zwrócisz większą uwagę na wydarzającą się właśnie teraz chwilę.
Pomysł na ten artykuł przyszedł mi do głowy podczas rozmowy z moim kumplem Romanem – mówiliśmy o treningu siłowym na sztandze i tym, nasze doświadczenia podczas skupiania się na chwili obecnej są bardzo podobne.

Około trzech lat temu byłem bliski wylotu ze studiów, pracując w pracy, której nienawidziłem, mając 22 lata, zupełnie niepewny tego, jak wyglądać będzie moja przyszłość.

Straciłem zainteresowanie studiami, ale wciąż chodziłem na zajęcia i marnowałem się w pracy. Czułem się jak próchno, 800 km od domu, pogrążony w obsesyjnym myśleniu o przyszłości. Myślałem, że nigdy jej nie rozpracuję.

Podczas tego okresu w życiu przyciągnęła mnie siłownia… wiele bardziej niż dotąd. Powinienem znajdować się na egzaminie, a siedziałem wyciskając żelazo.

To było bardzo uwalniające doświadczenie. Kiedy ćwiczyłem, zupełnie zapomniałem o moich zmartwieniach. Siłownia była jedynym miejscem, w którym odnalazłem uwolnienie od codziennych stresów. Wszystko, o czym myślałem, to jak czuły się moje mięśnie – wyraźnie sobie też przypominam sobie smak serwatki po morderczym treningu.

Podczas tego dążenia do siły pochłonąłem każdą myśli i każde uczucie, jakiego przychodziło mi doświadczyć. Moje skupienie na chwili obecnej dało mi kontrolę. Dało mi cel w życiu.

Ostatecznie wyleciałem ze studiów i praca nad rozwojem własnej siły pochłonęła mnie na dobre. W nocy do późna siedziałem nad książkami i artykułami, pożerając wszystko na temat ćwiczeń i trenowania.

Wskutek tego rozmyślnego skupienia podczas pobytu na siłce zbudowałem sobie ciało, z którego byłem dumny, i niedługo później zacząłem pomagać innym w tym samym.

Po raz pierwszy w życiu skupiłem się na życiu w teraźniejszości – byłem znów szczęśliwy.

Obiecałem sobie zawsze kłaść nacisk na pomaganie innym, poprawianie samego siebie i na dążenie do szczęścia w pracy.

Pytanie, które zadaję sobie codziennie: Co zasługuje na moją uwagę w tej właśnie chwili i jak może to uczynić moje lub czyjeś życie lepszym?

Budowanie siły w chwili obecnej

Może być trudno od razu ogarnąć, jak ważna jest ta idea.

Oto co zawsze mówię klientom: Jedyną rzeczą, jaką musisz zrobić dziś, to sprawić, aby każde działanie miało sens. Jeśli zdarzy się tak, że przyjdzie jutro – powtórz to, co robiłeś, robiłaś dziś.

To pomaga innym oderwać umysł od celu, który wydawać się może bardzo odległym.

Obdarz każdy moment swoją pełna uwagą.

Zatem – chcesz nosić swoje ulubione bikini za rok o tej porze? Może na jesieni chcesz uczestniczyć w triatlonie?

Dobrze. Postaw sobie te cele, a następnie wróć do teraźniejszości. Co możesz uczynić właśnie teraz, aby upewnić się, że dotrzesz do celu?

Zacznij od pierwszych ćwiczeń. Jakie to uczucie trzymać te ciężarki? Jak czują się twoje mięśnie czworogłowe, kiedy ukończysz interwały? Jakie to uczucie zapisywać swoje poprawy w dzienniku ćwiczeń?

Łatwo jest fantazjować o przyszłości, ale śnienie na jawie rzadko kiedy przynosi owoce.

Wszystko co mamy to zadanie tej oto chwili obecnej – traktuj ją z szacunkiem i obdarz ją celową uwagą.

Wyzwaniem, które ci rzucam, jest: utrzymuj wciąż swoje plany w umyśle, ale miej na celu znacznie większą rozważność jeśli chodzi o codzienne działania.

Skup się na zadaniach, jakie podejmujesz działając w kierunku miejsca, do którego chcesz dotrzeć, oraz bądź uważny, uważna w chwili obecnej. Wyciągnij z niej ostatnie soki, ponieważ jest to jedyny moment w całej wieczności, w której ona się wydarza.

Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Google+Share on LinkedIn


2 odpowiedzi na “Budowanie siły w chwili obecnej”

  1. EwaK napisał(a):

    Przeczytałam kilka artykułów.Pisze Pan jasno i konkretnie i to mi się podoba.
    Jednak nie rozumiem ogólnych zachwytów nad ACT i podobnymi terapiami.One nie rozwiązują problemów lecz uczą żyć z problemem.Za płytko.To jak podanie środka p/bólowego na bolący ząb,a nie jego leczenie.Chyba trzeba raczej rozwiązywać konflikty i uzupełniać niedobory z dzieciństwa.

    Czy życie tu i teraz jest stanem naturalnym u tzw.zdrowych osób,czy jest to coś sztucznego,wymyślonego.

  2. Bartosz Kleszcz napisał(a):

    Dziękuję.

    Problem istnienia jest taki, że jako ludzie jesteśmy w ramach normalnego funkcjonowania w stanie czuć smutek, lęk, radość, złość, brak nadziei, porównywać czy oceniać siebie i innych, mieć atak paniki lub być pochłoniętym/pochłoniętą przez wspomnienia i zmartwienia. W każdym momencie. Różnimy się elastycznością, z jaką do tego podchodzimy i to właśnie trenuje ACT. Trzeba się uczyć jak żyć z problemem, ponieważ wewnętrzne trudności są wpisane w naturę ludzką.

    ACT wcale nie jest powierzchowny – to wiele więcej niż po prostu medytacja na śniadanie, obiad i kolację. :) Głęboka praca jest jak najbardziej elementem ACT, kiedy wydarzenia z dalekiej lub bliskiej przeszłości rzutują na funkcjonowanie osoby. To ważny aspekt pracy zrozumieć, jak rzeczy z wcześniejszych lat czynią aktualne problemy czymś mającym logiczny sens. Jednocześnie także z przeszłością kontaktujemy się wyłącznie tu i teraz (no bo kiedy), co wraca nas do wagi budowania umiejętności w chwili obecnej Z UWZGLĘDNIENIEM WCZESNYCH WYDARZEŃ.

    Przykładowo, by nie wymieniać się tylko opiniami, jest ciekawy nurt badań, który pokazuje, że style przywiązania (typy to oparty na poczuciu bezpieczeństwa, nerwowo-ambiwalentny, unikający, chaotyczny), coś kształtowanego od wczesnego etapu życia, mają tendencję do zmiany w stronę tego bezpiecznego wskutek treningu mindfulness.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Terapia ACT | Trening ACT | Czym jest ACT

newsletter | fb | yt

Powrót