Dobry plan działania

Przetłumaczyła Małgorzata Sobstyl

Wiesz, że warto byłoby pogimnastykować się, jeść więcej warzyw i ograniczyć ilość soli, cukru i smażonych potraw.

Tylko, że wiedzieć coś, a naprawdę to zrobić, to dwie zupełnie różne rzeczy.

Wiesz, że powinieneś/powinnaś przestać odkładać wszystko na później. Oglądać mniej telewizji, czy też spędzać mniej czasu na portalach społecznościowych lub informacyjnych, no i nie sprawdzać tak często maila. Wiesz, że powinieneś/powinnaś coś napisać, nauczyć się wymarzonego języka obcego, a może poćwiczyć grę na gitarze lub pozbyć się z mieszkania zbędnych i zagracających je przedmiotów.

To nie jest tak, że nie zdajemy sobie z tego wszystkiego sprawy. Wszystko komplikuje się dopiero wtedy, gdy chcemy przejść do działania.

Problem ten jest dobrze znany w biznesie. Firmy wydają grube pieniądze, aby rozwijać się i poprawiać wydajność: wynajmują ekspertów, urządzają szkolenia i każdego roku szykują nowy, wspaniały plan działania… tymczasem w praktyce niewiele się zmienia. Choć dobrze wiedzą, co trzeba ulepszyć, nie wprowadzają tej wiedzy w życie.

Dlaczego wprowadzanie czegoś w życie jest tak trudne? Jak przełożyć wiedzę na czyny? Co właściwie nas powstrzymuje i jak możemy to coś pokonać?

Odpowiedz jest dość prosta, ale i skomplikowana. Przyjrzyjmy się temu problemowi.

Czym jest działanie?

Problem nie leży w naszej niewiedzy. Zwykle jest dość oczywiste, co konkretnie trzeba zrobić:

  • Chcesz schudnąć, spożywaj mniej kalorii i więcej się ruszaj.
  • Chcesz być zdrowszy/zdrowsza, jedz więcej warzyw, owoców, roślin strączkowych, orzechów, ziaren…
  • Chcesz być w lepszej formie, gimnastykuj się.
  • Chcesz napisać książkę, pisz.
  • Chcesz nauczyć się języka obcego lub gry na instrumencie, ćwicz.

Tylko, że my tego nie robimy. Oto co robimy:

  • Czytamy o różnych planach i programach.
  • Bardzo dużo o nich opowiadamy.
  • Konkretne działania odkładamy na później, a zamiast tego zajmujemy się czymś innym.
  • Później czujemy się za to winni i staramy się o tym nie myśleć.
  • W końcu postanawiamy jednak coś zrobić, więc ponownie czytamy i mówimy o tym.

Czytanie to nie to samo, co podejmowanie działania (chyba że twoim postanowieniem jest czytać więcej książek). Mówienie o czymś to też nie to samo, co podejmowanie działania (chyba że twoim celem jest lepiej się komunikować lub zostać mówcą).

Działanie to po prostu robienie czegoś.

No więc, co takiego powstrzymuje nas od przejścia do czynu? To dość proste.

Taka „drobnostka”, która nas powstrzymuje

Jest coś takiego, co powstrzymuje nas przed działaniem. To coś jest tajemnicze i nieuchwytne. Wszyscy to mamy, ale rzadko kiedy wiemy co z tym zrobić, a równie rzadko zdajemy sobie sprawę, że to w ogóle w nas istnieje.

To lęk.

Czemu po prostu nie zaczniesz pisać rozdziału swojej książki, magisterki albo wpisu na bloga, a zamiast tego bierzesz się za sprawdzanie maila, Twittera, a później jeszcze patrzysz, co dzieje się na Facebooku? Ponieważ boisz się, że się nie uda. Boisz się, że nie jesteś wystarczająco dobry/dobra. Boisz się tego zadania, bo nie wiesz od czego zacząć.

Dlaczego jesz smażone dania, a nie warzywa? Boisz się zmiany. Boisz się sprawić sobie dyskomfort. Boisz się krzywych spojrzeń przy obiedzie ze znajomymi, kiedy oni będą zajadać smażony bekon zatopiony w serze żółtym, a ty będziesz chrupać swoją sałatę i marchewki.

Dlaczego nie podejmujesz rozmowy ze swoim partnerem, gdy coś się między wami komplikuje? Boisz się odrzucenia, ośmieszenia się. Boisz się, że twoja duma zostanie urażona.

Dlaczego nie odejdziesz, kiedy ktoś traktuje cię źle? Boisz się samotności, bycia niekochanym. Boisz się, że samemu sobie nie poradzisz. Boisz się jak wypadniesz w oczach rodziny i przyjaciół, kiedy okaże się, że kolejny twój związek zakończył się porażką.

Boimy się i „robimy” co tylko w naszej mocy, aby uniknąć rzeczy, których się boimy.

Bo skoro boimy się, że nie sprawdzimy się jako pisarz, pracownik, partner, adept biegania czy gry na instrumencie… to budujemy w sobie nieświadome strategie, aby uniknąć niechcianej porażki. To nie do końca tak, że sami się sabotujemy. My po prostu chcemy sobie pomóc i uniknąć czegoś, co (jak się obawiamy) może nas zranić!

Jesteśmy naprawdę dobrzy w unikaniu bólu. Bardzo staramy się go uniknąć. A potem zastanawiamy się, jak to jest, że nie umiemy podjąć jakiegoś działania. Mimo, iż niby „wiemy”, że powinniśmy. Tylko tak naprawdę, gdzieś w naszej podświadomości, wiemy że wcale nie powinniśmy próbować.

Tak więc, aby na poważnie zacząć działać, musimy pokonać lęk.

Plan Działania

Spróbujmy pokonać lęk poprzez działanie. Jedyny sposób, aby nauczyć się wytrwać w działaniu, to po prostu coś robić.

Oto plan. Nie poprzestań na przeczytaniu go, działaj!

    • Ucz się poprzez działanie. Nie ucz się poprzez czytanie. Oczywiście czasem to pomocne, aby coś poczytać. Jednak jeśli czytasz, przeczytaj tylko trochę, a później rób. Nie ucz się poprzez mówienie (i tak już za dużo gadamy). Zacznij działać, a jeśli koniecznie musisz mówić, rób to w trakcie czynności. W trakcie działania dowiadujesz się, czego jeszcze nie wiesz (a braki te powstrzymują twoje działanie!) i czego, być może, nie wziąłeś/wzięłaś pod uwagę. Wtedy możesz podjąć kroki, aby pozbyć się tych braków i działać dalej.

    • Napisz, czego się boisz. Jeśli masz problem z podjęciem jakiegoś działania, to znaczy, że powstrzymuje cię lęk. Czego się obawiasz? W czym, według ciebie, możesz się nie sprawdzić? Jakie przekonania powstrzymują cię przed działaniem? Napisz to wszystko na kartce. Pisanie jest działaniem.

    • A teraz prze-rób swoje lęki. Pokonajmy je za pomocą aktywności i działania. Masz opory przed pisaniem? Poświęć na to tylko dwie minuty. To tak niewiele, takie małe zobowiązanie nie powinno być odstraszające. Boisz się, że nie dasz rady nauczyć się hiszpańskiego? Posłuchaj dwóch minut hiszpańskiej muzyki, filmu lub podcastu. To tylko dwie minuty słuchania, czy coś może się tu nie udać? Robiąc coś w małych krokach uczymy się, że nasze lęki nie są prawdziwe – że możemy faktycznie coś zrobić i nie jesteśmy skazani na kompletną porażkę.

    • Spójrz na porażkę jak na naukę. Śmiertelnie boimy się porażki, bo uważamy ją za znak, że jesteśmy beznadziejni. A tak naprawdę porażka jest czymś zupełnie innym – pokazuje nam, czego jeszcze musimy się nauczyć. Porażka jest nieodłącznym elementem procesu uczenia się – bo jeśli już coś robisz perfekcyjnie, to nie ma tu miejsca na naukę. Musisz się mylić, następnie modyfikować swoje podejście, aby w końcu się udało. Być może czasem musi się „nie udać” dziesięć razy zanim znajdziesz właściwą drogę. Jednak jeśli spojrzysz na to wszystko jak na naukę, a nie wyznacznik swojej samooceny – wtedy to wspaniałe się mylić! Każda porażka otwiera nowe możliwości.

  • Wyciągaj wnioski i ponownie działaj. To jest proces: działasz, odnosisz porażkę, uczysz się, wyciągasz wnioski, ponownie działasz. Gdy ci się nie udaje, zastanów się, co możesz zmienić i spróbuj jeszcze raz. Kolejna próba może być lepsza, choć wcale nie musi. Jeśli nie jest, wyciągnij wnioski i spróbuj jeszcze raz. Modyfikuj swoje działania, póki się nie uda i wtedy przejdź dalej. Nie ma takiego planu, który poprowadziłby cię przez jakiekolwiek zadanie i uchronił od błędów. Musisz po prostu działać i dopasowywać swoje działania do pojawiających się okoliczności. Takiej właśnie istotnej umiejętności nauczy cię to podejście – aby umieć modyfikować swoje działania i efektywnie dopasowywać się do pojawiających okoliczności.

Lęk nie jest decydującym czynnikiem w naszym życiu. Nie determinuje tego, jak potoczy się nasze życie  Jest tylko jak głos małego, upartego dziecka, które próbuje postawić na swoim, aby uniknąć nieprzyjemności. Jednakże możemy się nauczyć, że dyskomfort nie jest niczym strasznym – po prostu towarzyszy zdobywaniu nowych lądów, wspinaniu się na nowe szczyty i przełamywaniu swoich barier.

Możemy pokonać lęk. Zacznijmy właśnie teraz!

Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Google+Share on LinkedIn


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Terapia ACT | Trening ACT | Czym jest ACT

newsletter | fb | yt

Powrót