Co jest nie tak z tym światem? Wszystko jest ok

Przetłumaczyła Małgorzata Sobstyl

Miłość jest jedynym naturalnym i zadowalającym rozwiązaniem problemu ludzkiego istnienia.  ~ Erich Fromm

Uderzyło mnie to ostatnio – tak wielu ludzi sądzi, że wie, co jest nie tak z naszą rzeczywistością. Co więcej zdałem sobie sprawę, że oni wszyscy są w błędzie.

Poważnie – prawie każda grupa religijna czy partia polityczna, każda uparta i pewna siebie osoba, każda opiniotwórcza publikacja zadeklarowała, w ten czy inny sposób, co według niej jest nie tak z tym światem.

Konserwatyści uważają, że stajemy się państwem socjalnym (dając za dużo zasiłków), podczas gdy wielu liberałów zarzuca, że pozwalamy bogacić się korporacjom (jestem bliżej tej opinii – dajemy miliardy korporacjom, zamiast chorym i potrzebującym). Inni myślą, że problemem jest aborcja, jeszcze inni, że upadek obyczajów. Niektórzy oskarżają ateistów i niewiernych, a są tacy dla których problemem jest niewierność małżeńska. Co jeszcze jest nie tak z tym światem? Ludzie oskarżają: media, młodzież, obrońców przyrody, McDonalda, przestępców, gejów, Rosjan, Niemców, imigrantów, starsze panie w beretach, radykałów, rząd, korporacje, TVN, internet… ta lista nie ma końca.

No więc, co według mnie jest tak naprawdę nie w porządku z tym światem?

Nic.

Obowiązujące spojrzenie na rzeczywistość

Obecnie panuje przekonanie, że w naszym świecie istnieją pewne rzeczy, które nie funkcjonują właściwie. Stąd gdy tylko je naprawimy, ziemia stanie się wspaniałym miejscem. Gdybyśmy tylko postawili na edukację i pomogli ludziom zrozumieć, co jest nie tak – wtedy wszystko mogłoby się zmienić.

Ten (według mnie obecnie obowiązujący) sposób patrzenia na rzeczywistość bierze się stąd, że większość ludzi ma pewne wyobrażenie na temat tego, jak świat powinien wyglądać. Mogą sobie z tego nie zdawać sprawy, ale ta platońska idea siedzi w ich głowach. Tymczasem idea jest tylko pewnym wyobrażonym obrazem, z którym prawdziwy świat nigdy nie będzie zgodny.

I co w tym złego?

Właściwie to wszystko jest w porządku. W taki sposób funkcjonuje większość z nas – nie uważam, abym mógł czy nawet chciał to zmieniać. Pomyślałem jedynie, że warto byłoby zwrócić uwagę na tę niezgodność pomiędzy naszymi wyobrażeniami a światem rzeczywistym. W moim odczuciu właśnie owa rozbieżność może być przyczyną ludzkiego niezadowolenia czy nieszczęścia.

Jeżeli chcesz, aby wszyscy ludzie stali się wegetarianami i traktowali zwierzęta z szacunkiem (co aktualnie ani nie ma miejsca, ani nie stanie się w bliżej przewidywalnej przyszłości), prawdopodobnie będziesz niezadowolony czy niezadowolona. Jeżeli marzy ci się, aby świat był znów taki jak za twojego dzieciństwa, choć wcale nie zapowiada się na takie zmiany – nie będziesz szczęśliwy/szczęśliwa.

To wszystko sprawdza się również w odniesieniu do jakichkolwiek twoich wyobrażeń. Czy twój partner jest ideałem? Twoje dziecko? Twoi przyjaciele, współlokatorzy, rodzice, koledzy z pracy…? Być może faktycznie są idealni, ale możliwe, że w rzeczywistości nie do końca pasują do twoich wyobrażeń. To może wzbudzić w tobie poczucie niezadowolenia.

Kiedy rzeczywistość nie pokrywa się z ideami (a rzadko kiedy tak się zdarza), czujemy się nieszczęśliwi.

Jaka więc jest alternatywa?

Nie sugeruję, żebyś zmienił/zmieniła swoje spojrzenie na rzeczywistość. Jeżeli ktokolwiek jest szczęśliwy żyjąc z takim światopoglądem – niech tak pozostanie.

Jednak istnieje pewna alternatywa, wcale nie twierdzę, że lepsza. Jest to nastawienie, które ja sam staram się urzeczywistniać: zamiast wyznawać ideały, przestań poszukiwać perfekcji. Zaakceptuj świat takim, jaki jest, i kochaj go za to. Akceptuj ludzi takich, jakimi są, i kochaj ich.

Może to brzmi banalnie, ale wcale nie jest takie proste. Zachęcam do spróbowania tej drogi, jeśli jeszcze nie miałeś/miałaś okazji. Tak naprawdę stanowi ona trudne wyzwanie i może uświadomić ci twoje prawdziwe wyobrażenia o rzeczywistości.

Czym skutkuje przyjęcie tego alternatywnego spojrzenia? Cóż, myślę że możesz stać się szczęśliwszym człowiekiem – choćby dlatego, że będziesz widzieć więcej pozytywów tego świata, a nie tylko skupiać się na tym, co w twoim wyobrażeniu jest „nie tak”. Niemniej jest to tylko moje własne doświadczenie, a twoje prawdopodobnie będzie się nieco różnić.

Czy to oznacza, że powinniśmy się poddać? Czy powinniśmy przestać się starać, by zmieniać świat na lepsze? Wcale nie! Tego nie powinniśmy robić, nawet jeśli przyjmiemy, że już teraz jest wszystko w porządku! Z działania dla dobrej sprawy zawsze wyniknie dużo szczęścia i satysfakcji.

A co z całym złem i cierpieniem? Czy powinniśmy je zaakceptować i kochać, tak jak wszystko inne? To wydaje się najtrudniejsze. Ciężko jest zaakceptować, że ludzie umierają z głodu i chorób, z powodu wojen, morderstw i przemocy. Raczej nie da się kochać świata za tę jego część. Nie musisz jej kochać, ale możesz postarać się, aby przynajmniej spróbować głęboko ją zrozumieć. „Dlaczego tak się dzieje? Jakie są najgłębsze przyczyny takiego stanu rzeczy?” Wśród tych przyczyn leży zapewne istota naszego człowieczeństwa – każdy z nas jest na jakiś sposób niedoskonały, co w gruncie rzeczy jest jednak bardzo ludzkie i piękne.

Dla przykładu, dlaczego ktoś stosuje przemoc? Czy dlatego, że jest po prostu nikczemny? Przyczyn mogą być setki, ale prawdopodobnie chodzi o to, że w którymś momencie swojego życia taki człowiek został skrzywdzony lub wykorzystany, porzucony lub odrzucony w jakiś sposób. Ta osoba potrzebuje współczucia bardziej niż ktokolwiek inny. Jeśli postaramy się zrozumieć taką osobę (czy też zrozumieć, co naprawdę leży u źródeł przemocy na całym świecie), wtedy mamy możliwość okazać jej współczucie i miłość. Są one niezbędne, aby uleczyć stary ból i uczynić świat lepszym miejscem.

Tak jak powiedziałem, ten sposób patrzenia na rzeczywistość nie jest łatwy. Wymaga dużo współczucia, czyli dużo zrozumienia, cierpliwość i chęci, aby otworzyć swoje serce w rzadko spotykany obecnie sposób.

Tym niemniej sądzę, że efekt wart jest wysiłku – a przynajmniej tak było u mnie. Nie twierdzę, że jestem idealny i przyznaję, że cały czas popełniam błędy. Oceniam innych ludzi i zdarza mi się potępiać to, co mi się nie podoba (tak jak czyni to niemal każdy). Kiedy jednak złapię się na tym, staram się zbadać dlaczego to robię. Widzę wtedy, że łatwo i szybko umiem oceniać, ale wcale nie staram się rozumieć. Kiedy jednak odwracam ten proces (zaczynam od empatii) czuję, że w cudowny sposób mnie to zmienia.

Jak pokochać świat takim jaki jest

Załóżmy, że chciałbyś/chciałabyś spróbować nowego podejścia do rzeczywistości. Chciałbyś/chciałabyś pokochać ludzi i ten świat takimi jakie są, a nie takimi jakie ty byś sobie życzył/życzyła żeby były. Jak to zrealizować?

Poniżej przedstawiam sześć wskazówek.

    1. Przestań rozglądać się za perfekcją i ideałami. Zdaj sobie sprawę, że w twojej głowie istnieją pewne wyobrażenia i że prawdopodobnie nie przystają one do rzeczywistości. Te idee mogą dotyczyć osób albo tego „jak powinno być”. Świat i ludzie – nie są ideami. Przestań szukać doskonałości i zrozum, że ona już tu jest.

    1. Obserwuj. Zamiast przyglądać się idealnemu wyobrażeniu istniejącemu wyłącznie w twojej głowie, spójrz na to, co naprawdę jest. Jaki naprawdę jest świat? Jacy naprawdę są ludzie? Dowiesz się tego wyłącznie przez obserwację. Słuchaj innych. Przyglądaj się światu dookoła siebie. Zbieraj dane, ale te z rzeczywistości.

    1. Zrozum. Teraz, gdy zebrałeś/zebrałaś już dużo informacji, zacznij zadawać pytania. „Dlaczego ludzie są właśnie tacy? Dlaczego ktoś zrobił właśnie to, co zrobił? Skąd wziął się akurat ten problem?” Nie zadowalaj się odpowiedziami, które automatycznie przychodzą ci na myśl – kop głębiej, aż dokopiesz się do prawdziwego i głębokiego zrozumienia. W każdej sytuacji, zamiast oceniać, dąż do zrozumienia. Czasem będzie to wymagać od ciebie użycia wyobraźni, ponieważ nie da się wiedzieć wszystkiego bez każdorazowego przeprowadzania śledztwa. Niemniej jednak możesz spróbować sobie wyobrazić, jak to się stało, że dana osoba czy sytuacja stała się właśnie taka, jaka jest.

Zrozumieć wszystko to wybaczyć wszystko. ~ Budda

    1. Zaakceptuj. Kiedy już zaobserwowałeś/zaobserwowałaś i zaczynasz rozumieć – zaakceptuj, że właśnie taki jest świat. Taka właśnie jest ta osoba. Świat nie pokryje się z twoim wyobrażeniem – jest jaki jest i chociaż ciągle się zmienia, to jednak raczej nie stanie się dokładnie taki jak twoje idee o nim. Dokładnie tak samo jest z ludźmi – nie staną się tacy jak twoje wyobrażenia o nich, po prostu są jacy są. Zaakceptuj to jako prosty fakt o rzeczywistości.

    1. Kochaj i współczuj. Kiedy już zaakceptowałeś/zaakceptowałaś rzeczy i ludzi takimi jacy są… spróbuj ich pokochać takimi, jacy są. Aby to zrobić trzeba widzieć dobro we wszystkim i wszystkich – z pewnością uda ci się to dostrzec, jeśli wcześniej naprawdę starałeś/starałaś się obserwować i zrozumieć. Jeśli widzisz zło, to zrozum, że przyczyna jego leży w czyimś cierpieniu – miej współczucie i staraj się zakończyć to cierpienie.

  1. Ciesz się życiem. Świat jest cudownym miejscem, kiedy tylko udaje ci się zaakceptować go takim, jaki jest, i gdy starasz się darzyć go miłością. Ludzie są wspaniałymi stworzeniami, pełnymi życia i kreatywności, z niemałym dodatkiem rozgardiaszu i niepowtarzalności. Zaakceptuj to, zrozum i pokochaj. I ciesz się tym darem który wszyscy otrzymaliśmy, ponieważ jest niewiarygodnie wspaniały. I doskonały, właśnie taki jaki jest.

Miej współczucie dla wszystkich istot, tak samo dla bogatych i biednych – każdy cierpi. Jedne cierpią za dużo, inne za mało. ~ Budda

Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someoneShare on Google+Share on LinkedIn


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Terapia ACT | Trening ACT | Czym jest ACT

newsletter | fb | yt

Powrót